Złoty pociąg i nie tylko
Historia zaginionego pociągu wypełnionego zlotem i dziełami sztuki rozpaliła wyobraźnię niejednego słuchacza. Kto wtedy nie zamarzył, by wyruszyć do lasu z wykrywaczem metali i usłyszeć ekscytujący dźwięk lub charakterystyczne drganie urządzenia? Wykrywacz metali używany jest nie tylko przez poszukiwaczy skarbów, ale także przez archeologów, wojsko (militaria do wykrywania min), służby geodezyjne (przebieg instalacji w ziemi) i policyjne, firmy wodociągowe (wykrywanie nieszczelności) i budowlane (przebieg przewodów w ścianach).
Gdzie wolno szukać?
Niejasne uregulowanie prawne spowodowało, że poszukiwania z wykrywaczem są ryzykownym hobby. Według jednych źródeł, w Polsce amator może bez zezwolenia prowadzić poszukiwania na terenach, które nie są wpisane do rejestru zabytków, według innych – poszukiwacz musi posiadać zezwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków i właściciela terenu. Zabronione jest naruszanie kodeksu karnego, czyli np. ingerencja w stan cmentarza, uszkadzanie dóbr kultury. Znalezisko o wartości historycznej (monety, biżuteria, naczynia), naukowej lub artystycznej stanowi własność Skarbu Państwa i należy je przekazać najbliższemu organowi administracji, np. muzeum pod rygorem zarzutu przywłaszczenia i kary ograniczenia wolności bądź grzywny. Inne znaleziska stają się własnością znalazcy (klucze, elementy z metali kolorowych i zwykłych).
